Sto organizacji na dziesięć tysięcy ludzi. W Zbuczynie jest ich więcej niż w Warszawie
W gminie Zbuczyn działa sto organizacji pozarządowych. Na dziesięć tysięcy mieszkańców wypada ich tyle, ile w żadnej wielkiej metropolii — więcej niż w Warszawie. Wójt Hubert Pasiak mówił o tym w Borkach-Kosach na IV Forum Organizacji Pozarządowych Gminy Zbuczyn.
Sto organizacji. I to nie przypadek

Forum zorganizował samorząd razem ze stowarzyszeniem SOKiAL. Na sali spotkali się liderzy lokalnych stowarzyszeń, kół gospodyń wiejskich i ludzi, którzy robią coś dla swojej miejscowości. Rozmawiali o pieniądzach, zmianach w prawie i wspólnych inicjatywach.
Skąd te sto organizacji? Pasiak cofa się do około 2005 roku. Wtedy ówczesny wójt uznał, że przy każdej szkole i przy Gminnym Ośrodku Kultury powinna działać organizacja pozarządowa. Bo z organizacjami wiążą się nowe możliwości i dodatkowa energia. Od tamtej pory w gminie trwa — jak to nazywa wójt — karnawał organizacji pozarządowych.
Liczby pokazują, że to nie slogan. Budżet na współpracę z sektorem pozarządowym wzrósł z niecałych 150 tys. zł do ponad 900 tys. zł w ciągu kilku lat. To sześciokrotny skok.
Pieniądze są, przepisy przeszkadzają
Pasiak nie ukrywał, gdzie leży problem. Samorząd województwa mazowieckiego wspiera, państwo — jego zdaniem — nie. Do tego dochodzą skomplikowane i niekorzystne przepisy krajowe. Odpowiedzią ma być specjalny wydział doradztwa i ochrony środowiska w urzędzie gminy, który systemowo wspiera organizacje.
Pierwszy raz pieniądze popłynęły też na rolę organizacji w bezpieczeństwie i ochronie ludności. Infrastruktura obywatelska jest dla gminy równie ważna jak drogi — tak przynajmniej deklaruje wójt.
Sara Michalska, pełnomocnik marszałka województwa mazowieckiego ds. współpracy z organizacjami pozarządowymi, nazwała stowarzyszenia pomostem między instytucjami publicznymi a potrzebami mieszkańców. Agnieszka Dziewulska, przewodnicząca rady gminy, powiedziała wprost: bez stowarzyszeń i kół gospodyń wiejskich współczesna gmina nie może funkcjonować.
Program forum nie ograniczył się do przemówień. Uczestnicy dyskutowali o finansowaniu inicjatyw i o zmianach w księgowości organizacji, które wejdą w życie od 2027 roku. Przeprowadzono konsultacje rocznego programu współpracy gminy z organizacjami na 2027 rok. Prelekcję wygłosił ekodoradca gminy. Na koniec — spotkanie integracyjne.
Danuta Pasiak, wiceprezes SOKiAL, stowarzyszenia, które dofinansowało wydarzenie, zwróciła uwagę na efekt dodany: integrację. Organizacje wymieniają się doświadczeniami i lepiej współpracują, bo w jednym miejscu spotykają się wszystkie naraz.
Co z tego wynika
Sto organizacji na dziesięć tysięcy mieszkańców to wskaźnik, którego nie powstydziłoby się duże miasto. Tylko że w Zbuczynie nie zrobił tego urząd ani żaden program centralny. Zrobił to wójt, który dwadzieścia lat temu kazał szukać organizacji przy każdej szkole — i kolejni ludzie, którzy tę robotę pociągnęli. Państwo dokłada tu przepisów, nie pieniędzy. Gmina dokłada pieniędzy i etat w urzędzie.
Warto zapytać, ile z tych stu organizacji realnie działa, a ile istnieje na papierze, żeby sięgać po granty. Tego w Borkach-Kosach nikt głośno nie powiedział. Ale sam wskaźnik — sto na dziesięć tysięcy — robi wrażenie większe niż niejedna inwestycja drogowa.
Konsultacje programu współpracy na 2027 rok już się odbyły. Kto chce mieć wpływ na podział ponad 900 tys. zł, ten powinien teraz pilnować uchwały — zanim pieniądze rozejdą się po znajomych stowarzyszeniach.
Pożary w Polsce — ostatnie pełne dane KG PSP (2024 rok)
| Pożary ogółem | 102 882 |
| Ofiary śmiertelne pożarów | 295 |
| Ranni w pożarach | 2 052 |
| Pożary w obiektach mieszkalnych | 29 271 |
