Policja chwali się akcją w Siedlcach. Internauci: „to nie wygląda na pomiar zgodny z przepisami”
Siedlecka drogówka podsumowała działania „WYDECH”, podczas których kontrolowano stan techniczny pojazdów i poziom hałasu. Opublikowane zdjęcia z akcji wywołały jednak falę komentarzy. Internauci zwracają uwagę na sposób wykonywania pomiarów i wskazują możliwe rozbieżności z obowiązującymi przepisami.
Policja podsumowuje działania „WYDECH”
Do akcji doszło w sobotę, 11 kwietnia, w godzinach wieczornych na terenie Siedlec. Jak informuje policja, celem działań była kontrola stanu technicznego pojazdów oraz poziomu emitowanego hałasu.
Z opublikowanego podsumowania wynika, że:
- skontrolowano 46 pojazdów,
- wylegitymowano 75 osób,
- ujawniono 27 wykroczeń,
- nałożono 21 mandatów,
- udzielono 6 pouczeń,
- zatrzymano 14 dowodów rejestracyjnych (m.in. za nadmierny hałas lub stan techniczny).
Policja zapowiada, że podobne działania będą prowadzone cyklicznie.
Zdjęcia z kontroli. Co na nich widać?
Wraz z komunikatem opublikowano zdjęcia z kontroli. To one stały się punktem zapalnym dyskusji.
Na fotografiach widać pomiar hałasu wykonywany przy użyciu sonometru. Urządzenie znajduje się bardzo blisko końcówki wydechu – w niektórych przypadkach niemal bezpośrednio przy niej. Pomiar wykonywany jest z ręki, bez widocznego ustawienia sprzętu w stałej pozycji.
To właśnie te szczegóły zwróciły uwagę komentujących do tego stopnia, że Policja postanowiła „ograniczyć możliwość komentowania posta”.



Co mówią przepisy o pomiarze hałasu?
Zasady wykonywania pomiarów hałasu określa rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 16 grudnia 2003 r. dotyczące badań technicznych pojazdów.
Zgodnie z nim:
- mikrofon powinien znajdować się w odległości 0,5 metra od wylotu wydechu (z tolerancją ±0,01 m),
- powinien być ustawiony pod kątem 45 stopni względem osi wylotu spalin,
- jego wysokość powinna odpowiadać wysokości końcówki wydechu (nie mniej niż 0,2 m),
- pomiar powinien być wykonywany w określonych warunkach pracy silnika,
- konieczne jest wykonanie co najmniej trzech pomiarów o zbliżonych wynikach.
To procedura stosowana przy ocenie, czy pojazd spełnia dopuszczalne normy hałasu.
Rozbieżność między praktyką a przepisami?
Na opublikowanych zdjęciach nie widać, by zachowana była wskazana w przepisach odległość 0,5 metra. Mikrofon znajduje się znacznie bliżej końcówki wydechu.
Nie można na tej podstawie jednoznacznie przesądzić o nieprawidłowościach w każdym przypadku – zdjęcia pokazują jedynie moment kontroli, a nie cały przebieg pomiaru.
Jednak zestawienie fotografii z wymaganiami rozporządzenia może rodzić pytania o to, czy wszystkie pomiary były wykonywane zgodnie z procedurą.
Więcej osób niż pojazdów. Skąd te liczby?
Z danych policji wynika, że wylegitymowano 75 osób przy 46 kontrolowanych pojazdach.
Teoretycznie może to oznaczać, że w części aut znajdowali się pasażerowie, którzy również zostali sprawdzeni. Przepisy dopuszczają legitymowanie osób w określonych sytuacjach. Nasuwa się pytanie, co takiego uczyniły osoby nr od 47 do 75, że zostały poddane procedurze legitymowania? Domniemać nie będziemy.
Jednocześnie taka dysproporcja budzi pytania o zasadność każdej z tych czynności. Zgodnie z ustawą o Policji, legitymowanie powinno mieć konkretną podstawę prawną i faktyczną.
W tym przypadku trudno ocenić skalę i zasadność działań bez dodatkowych wyjaśnień ze strony służb, dlatego bez tej wiedzy należy założyć oczywiście zasadność proceduralną działań.
Głos mieszkańców: „to wygląda źle”
Pod postem policji szybko pojawiły się komentarze mieszkańców. Część z nich wprost kwestionuje sposób przeprowadzania pomiarów.
„0,5 m od końcówki wydechu i kąt 45 stopni – tak powinno to wyglądać” – zwraca uwagę jeden z komentujących.
Inni piszą bardziej dosadnie, sugerując, że przedstawiony sposób pomiaru odbiega od obowiązujących zasad.
W dyskusji pojawiają się też odniesienia do konkretnych przepisów oraz fragmenty rozporządzenia dotyczącego badań technicznych.

Co dalej?
Policja zapowiada kolejne działania w ramach kontroli hałasu i stanu technicznego pojazdów.
Dla kierowców oznacza to jedno – większą liczbę kontroli i potencjalne konsekwencje w przypadku nieprawidłowości.
Jednocześnie opublikowane materiały pokazują, jak duże znaczenie ma transparentność działań służb. Zwłaszcza wtedy, gdy ich przebieg można skonfrontować z obowiązującymi przepisami.
Jednocześnie warto podkreślić, że tego typu działania odpowiadają na realny problem zgłaszany przez mieszkańców. W wielu częściach Siedlec od dłuższego czasu pojawiają się skargi na nadmierny hałas, w tym tzw. „strzały z wydechów”, szczególnie w godzinach nocnych. Kontrole stanu technicznego pojazdów i poziomu hałasu są więc potrzebne. Kluczowe jest jednak to, aby były prowadzone w sposób zgodny z obowiązującymi przepisami i nie budziły wątpliwości co do ich rzetelności.
