Pożar w Mościbrodach: Jak sprawny alarm, strażnicy i strażacy ocalili zakład mięsny
Policja na razie wyklucza udział osób trzecich, a straty to głównie spalone plastikowe skrzynki i zadymiona hala. Straż pożarna dotarła na miejsce zaledwie w 8 minut po zgłoszeniu, a ogień udało się opanować w ciągu godziny. Zakład ocalił sprawny alarm przeciwpożarowy oraz wzorowa akcja gaśnicza pracowników i strażaków. Z żywiołem walczyło łącznie 8 zastępów pod dowództwem st. bryg. Karola Borkowskiego.
