Po 13 latach przerwy wrócił i od razu zgarnął złoto. Trener z Nowych Iganii mistrzem Polski weteranów
Sebastian Pawlak, trener zapasów w WLKS Nowe Iganie, udowodnił, że forma nie rdzewieje. Po 13 latach przerwy od startów wrócił na matę i zdobył złoty medal Mistrzostw Polski Weteranów w stylu wolnym, w kategorii wagowej 78 kg.
Mówi się, że ciągnie wilka do lasu. W przypadku Pawlaka to powiedzenie sprawdziło się w stu procentach. Człowiek, który przez lata szkolił młodych adeptów zapasów i doprowadzał ich do znaczących sukcesów na arenie krajowej i międzynarodowej, sam postanowił sprawdzić, czy wciąż potrafi walczyć. Jak się okazało — potrafi. I to jak.

Powrót po latach
Wrześniowe mistrzostwa weteranów były dla Pawlaka swoistym testem. 13 lat to szmat czasu. Dla sportowca — cała epoka. Zmienia się kategoria wagowa, zmienia się tempo walki, zmieniają się rywale. Ale jak pokazał nasz trener, pewne rzeczy zostają z człowiekiem na zawsze.
Zawodnik WLKS Nowe Iganie wrócił do rywalizacji w kategorii 78 kg i od razu stanął na najwyższym stopniu podium. Złoty medal mistrzostw Polski w tej kategorii wiekowej to nie jest przypadkowy sukces. To wynik pracy, doświadczenia i charakteru, którego na treningach nie da się kupić.
Trener, który uczy i sam daje przykład
Warto przypomnieć, że Sebastian Pawlak to nie jest przypadkowa osoba w środowisku zapasniczym. Jego dorobek to wiele medali mistrzostw Polski w różnych kategoriach wiekowych. Gdy zakończył karierę zawodniczą, nie odszedł daleko od maty. Postawił na pracę trenerską — i robi to ze znakomitym skutkiem.
Jego podopieczni z WLKS Nowe Iganie regularnie osiągają znaczące wyniki w kraju i za granicą. Ale teraz to trener sam pokazał, że teoria to nie wszystko. Wyszedł na matę i w praktyce udowodnił, że wciąż potrafi rywalizować z najlepszymi w swoim przedziale wiekowym.
Lokalna duma
Dla naszego regionu to powód do dumy. Mamy w swoich szeregach człowieka, który nie tylko uczy młodych, jak walczyć, ale sam potrafi sięgnąć po najwyższe laury. To najlepsza możliwa lekcja dla adeptów zapasów — bo jak mówić młodzieży o ciężkiej pracy, skoro samemu nie pokazało się, że ona przynosi efekty?
Adepci zapasów w WLKS mają się od kogo uczyć. I to dosłownie — bo ich trener właśnie udowodnił, że słowa o wytrwałości i systematyczności nie są pustymi frazesami. Złoto w kategorii 78 kg to najlepsza wizytówka zarówno samego zawodnika, jak i całego klubu.
Czy po tym sukcesie zobaczymy Pawlaka na kolejnych zawodach weteranów? Tego nie wiemy. Ale jedno jest pewne — jeśli zdecyduje się na start, rywale będą mieli twardy orzech do zgryzienia. Bo wrócił po 13 latach i od razu pokazał, że wciąż to ma.
