Osadzeni posprzątali Siedlce w ramach resocjalizacji — SIEDLCE
|

Sprzątali Siedlce, bo tak im kazano. Zakład Karny zapowiada więcej

Osadzeni z Zakładu Karnego w Siedlcach wyszli zza murów i posprzątali miasto. Nie z dobrego serca — w ramach zajęć kulturalno-oświatowych. Więzienie już zapowiada kolejne takie akcje.

Skazani z siedleckiej jednostki pojawili się w przestrzeni miejskiej i zajęli się porządkowaniem. O tym, że wyjście w ogóle się odbyło, dowiedzieliśmy się z komunikatu Zakładu Karnego — nie z magistratu, nie od straży miejskiej, nie z ogłoszenia o pracach porządkowych. Informacja poszła tygodniksiedlecki 27 września, dwa dni po tym, jak o sprawie napisał portal siedlcesiedzieje.

Sprzątali Siedlce, bo tak im kazano. Zakład Karny zapowiada więcej
Zdjęcie poglądowe (AI)

Mechanizm jest prosty. Więzienie ma program resocjalizacji, miasto ma tereny do posprzątania. Jedno drugiemu daje zajęcie, drugie pierwszemu daje materiał do ćwiczeń z odpowiedzialności. Nikt nie płaci za to z budżetu miasta, bo osadzeni i tak siedzą na utrzymaniu państwa.

W komunikacie czytamy, że chodzi o „kształtowanie odpowiedzialności za otoczenie” i „przygotowanie do powrotu do społeczeństwa”. Brzmi gładko. Tylko że sprzątanie cudzego śmiecia raz na jakiś czas to jeszcze nie resocjalizacja. Prawdziwy test zaczyna się po wyjściu — czy ktoś da im pracę, mieszkanie i nie zamknie drzwi przed nosem, gdy zobaczy wyrok w papierach.

Zakład Karny zapowiada kolejne działania tego typu. Czyli będą następne wyjścia, następne worki i następne komunikaty. Miasto będzie czystsze. Kto na tym najbardziej korzysta — skazani, mieszkańcy czy instytucja, która może pokazać w sprawozdaniu, że coś robi?

Zapytajcie sąsiada, czy wolałby, żeby więźniowie sprzątali jego ulicę, czy żeby miasto wreszcie samo płaciło za porządek. Odpowiedzi będą różne.

Czytaj też

Czytaj też

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *