Trzęsienie ziemi na Uniwersytecie. Minister zawiesza rektora dzień przed świętem uczelni

Nikt na uczelni nie spodziewał się takiego obrotu spraw. Zaledwie kilkanaście godzin przed Świętem Uniwersytetu w Siedlcach, Minister Nauki zrzucił administracyjną bombę: prof. dr hab. Mirosław Minkina został natychmiastowo zawieszony w obowiązkach rektora. Powód? Uchybienia dotyczące praw pracowniczych, dóbr osobistych i ochrony danych. Na korytarzach zapanowało zamieszanie organizacyjne.

Fot: UwS

Decyzja z 19 maja spadła w siedleckie środowisko akademickie niczym grom z jasnego nieba. Komunikat Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) uruchomił procedurę, która w trybie natychmiastowym (na maksymalnie 30 dni) odsunęła od władzy urzędującego rektora.

Niefortunny timing i dyplomowy chaos

Na decyzję ministerstwa uczelnia czekała od roku, jednak moment zawieszenia wywołał na uniwersytecie spore zamieszanie. Dokument z Warszawy dotarł w przededniu uroczystości z okazji Święta Uniwersytetu. Zamiast spokojnej fety, władze musiały błyskawicznie przejść w tryb zarządzania kryzysowego.

Z zakulisowych rozmów wynika, że przygotowane na uroczystość dyplomy doktorskie i habilitacyjne z datą 20 maja, na których widniał już podpis rektora Minkiny, z dnia na dzień musiały zostać zaktualizowane. Od momentu doręczenia decyzji o zawieszeniu, wszystkie kluczowe dokumenty muszą być sygnowane przez pełniącego obowiązki rektora, prorektora prof. Zbigniewa Karczmarzyka.

Święto Uniwersytetu, a nawet msza inaugurująca w dniu 19 maja odbyła się już bez udziału rektora Minkiny.

Co teraz z uniwersytetem?

– Obecna sytuacja jest dla nas trudna. Przede wszystkim musimy postępować zgodnie z prawem i przestrzegać procedur w sytuacji, w jakiej znalazła się nasza uczelnia, a także sprawdzić liczbę członków Uczelnianego Kolegium Elektorów – przyznała dr hab. Beata Walęciuk-Dejneka, przewodnicząca Kolegium. – UKE ma wkrótce zagłosować, zgodnie z wnioskiem Ministra Nauki i Szkolictwa Wyższego.

Przewodnicząca Uczelnianego Kolegium Elektorów, dr hab. Beata Walęciuk-Dejneka, Fot: Aneta Czarnocka

Za co ministerstwo zawiesiło rektora?

Resort zastosował tzw. tryb nadzorczy. Ministerstwo, po przeprowadzeniu działań nadzorczych, wytoczyło przeciwko rektorowi argumenty z zakresu prawa pracy i ochrony danych. Decyzję oparto na uchybieniach w trzech kluczowych obszarach:

  • Kodeks Pracy (art. 11¹ oraz art. 94 pkt 10): Przepisy te nałożone na pracodawcę dotyczą obowiązku szanowania godności pracowników oraz kształtowania zasad współżycia społecznego w zakładzie pracy.
  • Kodeks Cywilny (art. 23): Przepis dotyczący naruszenia dóbr osobistych człowieka (co w prawie obejmuje m.in. cześć, dobre imię i wizerunek).
  • RODO (art. 5 ust. 1 lit. a-c): Naruszenie przepisów w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych.

Decyzja ministra to pokłosie sytuacji, która od wielu miesięcy budziła emocje. W ubiegłym roku portal Wirtualna Polska opublikował wyniki dziennikarskiego śledztwa, w którym zarzucano rektorowi m.in. wysyłanie niestosownych wiadomości do podległych pracownic, składanie propozycji korupcyjnych oraz niewłaściwe zachowania wobec personelu. Publikacje te wywołały poruszenie w środowisku akademickim, jednak aż do teraz nie skutkowały radykalnymi krokami administracyjnymi.

– Rektor publicznej uczelni musi być gwarantem poszanowania praw, kultury debaty oraz bezpieczeństwa organizacyjnego podległych mu pracowników – podkreślił w oświadczeniu Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego Marcin Kulasek.

Rektor kontratakuje: „Brak zarzutów karnych”

Sam prof. Mirosław Minkina odpiera argumentację resortu. Na stronie UwS pojawiło się oświadczenie, w którym rektor wskazuje, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa:

„Pragnę podkreślić, że decyzja ta nie jest związana z żadnym prawomocnym wyrokiem sądu ani przedstawieniem mi zarzutów karnych. Została ona wydana w trybie nadzorczym przewidzianym w ustawie Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Jednocześnie informuję, że zamierzam skorzystać z przysługujących mi środków prawnych, w tym prawa do zaskarżenia tej decyzji do sądu administracyjnego” – napisał zawieszony rektor.

Co dalej z Uniwersytetem?

Obecnie stery na Uniwersytecie w Siedlcach przejął prorektor ds. nauki, dr hab. Zbigniew Karczmarzyk. Zarówno on, jak i biuro prasowe uczelni, podkreślają, że uniwersytet działa stabilnie i w sposób ciągły, a wszystkie zaplanowane działania dydaktyczne i naukowe odbywają się bez zakłóceń.

P.o. rektora, prorektor ds. nauki, dr hab. Zbigniew Karczmarzyk. Fot. Aneta Czarnocka

Następny krok należy do Uczelnianego Kolegium Elektorów. Ma ono maksymalnie 30 dni na zapoznanie się z wnioskiem ministra i podjęcie suwerennej decyzji w sprawie całkowitego odwołania prof. Minkiny ze stanowiska. Jeżeli Kolegium Elektorów poprze wniosek resortu, Uniwersytet w Siedlcach czekają przedterminowe wybory.

Fot: UwS

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *