Sześć osób w dwa dni. W Siedlcach akcja „Poszukiwany” wyłapała ludzi, którzy myśleli, że są niewidzialni
W Siedlcach i powiecie siedleckim policjanci zatrzymali sześć osób w dwa dni — 12 i 13 października, w ramach ogólnopolskiej akcji „Poszukiwany”. Dwie z nich trafiły do zakładu karnego, bo miały nakazy doprowadzenia. To nie statystyka z Warszawy — to nasze podwórko.
Co się właściwie stało

Dwudniowe działania koordynowało Biuro Kryminalne Komendy Głównej Policji. Siedleccy funkcjonariusze sprawdzali adresy, meldunki, miejsca, gdzie ktoś „teoretycznie nie mieszka”. Efekt: dwóch poszukiwanych nakazami doprowadzenia — obaj już w zakładzie karnym. Nieletni poszukiwany do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego — przekazany do Policyjnej Izby Dziecka w Warszawie. I dwie osoby zatrzymane po to, żeby ustalić, gdzie faktycznie przebywają.
W całym kraju w te dwa dni zatrzymano blisko 2 tys. osób. Ujawniono też ponad 160 cudzoziemców przebywających w Polsce nielegalnie. To trzecia taka akcja w tym roku — łącznie 5713 zatrzymanych, w tym 477 cudzoziemców.
Nasza ocena
Sześć osób w dwa dni na terenie Siedlec i powiatu to nie „sukces akcji”. To dowód, że przez resztę roku ktoś z nakazem doprowadzenia spokojnie chodzi po mieście. Skoro w dwa dni da się ich namierzyć sześciu, to ile ich jest na co dzień? Akcja jest potrzebna — ale pytanie, dlaczego musi być akcją, a nie codzienną robotą.
Ktoś z Was wie, gdzie mieszka osoba z nakazem? Policja czeka na sygnały.
