Ponad 730 tys. zł szkody w Szpitalu Mazowieckim w Garwolinie. Siedem osób z zarzutami, w tym byli prezesi
Prokuratura Okręgowa w Siedlcach postawiła zarzuty siedmiu osobom związanym ze Szpitalem Mazowieckim w Garwolinie. Śledczy szacują, że placówka mogła stracić ponad 730 tys. zł. Wśród zatrzymanych są byli prezesi zarządu, lekarze i pracownik odpowiedzialny za rozliczanie czasu pracy personelu.
Do zatrzymań doszło 15 września. Na polecenie prokuratury funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w Radomiu przeprowadzili akcję, w której udział wzięło 23 policjantów pionu kryminalnego. Tego samego dnia równocześnie przeszukano osiem domów i nieruchomości w Warszawie, Siedlcach, Garwolinie i Milanówku.

Zabezpieczono telefony podejrzanych, korespondencję elektroniczną oraz dokumentację dotyczącą współpracy ze szpitalem.
„Wynagrodzenia za niezrealizowane świadczenia”
Śledztwo prowadzone wspólnie przez Prokuraturę Okręgową w Siedlcach i policjantów z Radomia obejmuje okres od lutego 2018 roku do lutego 2025 roku. Według ustaleń śledczych osoby odpowiedzialne za prowadzenie działalności szpitala miały wypłacać wynagrodzenia za świadczenia medyczne, które w rzeczywistości nie zostały wykonane.
Prokuratura bada również rozliczenia z Narodowym Funduszem Zdrowia. Pracownicy NFZ mieli być wprowadzani w błąd co do wykonywania świadczeń zadeklarowanych w umowach ze szpitalem. Zdaniem śledczych nie miało to pokrycia w rzeczywistości.
Policja podaje bardziej szczegółowe kwoty dotyczące jednego z badanych wątków. Ponad 620 tys. zł szkody miało wynikać z wypłacenia wynagrodzeń trzem lekarzom za niezrealizowane świadczenia. Kolejne ponad 110 tys. zł to skutek nieprawidłowości w nadzorze nad finansami i dokumentacją rozliczeniową, które doprowadziły do naliczenia przez NFZ kar umownych.
Kto usłyszał zarzuty?
Wśród zatrzymanych znaleźli się byli prezesi zarządu szpitala, członek zarządu, lekarze, specjalista fizjoterapii oraz pracownik szpitala odpowiedzialny za rozliczanie czasu pracy personelu medycznego.
Czterem osobom prokurator przedstawił zarzuty oszustwa oraz wyrządzenia znacznej szkody majątkowej szpitalowi. Trzy kolejne usłyszały zarzuty wyrządzenia znacznej szkody majątkowej w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
Wobec wszystkich siedmiu podejrzanych zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze – dozór Policji oraz poręczenia majątkowe. Łączna wysokość poręczeń wynosi 280 tys. zł. Prokuratura zdecydowała także o zabezpieczeniu majątkowym na poczet ewentualnych przyszłych grzywien, obowiązku naprawienia szkody i innych należności.
Co dalej?
Zarzucane czyny zagrożone są karą do ośmiu lat pozbawienia wolności. Policja zaznacza, że postępowanie ma charakter rozwojowy i nie wyklucza kolejnych zatrzymań.
Prokuratura podkreśla przy tym, że przedstawienie zarzutów nie przesądza o winie podejrzanych. Odpowiedzialność karna może zostać stwierdzona dopiero prawomocnym wyrokiem sądu.
Śledztwo nadal trwa. Czy w sprawie szpitala w Garwolinie usłyszymy o kolejnych zatrzymaniach? Czas pokaże.
