Rektor UwS, prof. Mirosław Minkina

11 czerwca decydujące starcie na Uniwersytecie. Czy elektorzy odwołają rektora Minkinę?

Minister nauki domaga się odwołania rektora Uniwersytetu w Siedlcach, prof. Mirosława Minkiny. Decyzja leży w rękach Uczelnianego Kolegium Elektorów, które zbiera się 11 czerwca. Zawieszony rektor ogłasza, że nie składa broni i zaskarża decyzję do sądu, podczas gdy sygnalista ujawnia w mediach kulisy budowania uczelnianego poparcia.

Wyścig z czasem

Losy rektora mogą się rozstrzygnąć 11 czerwca. Celem posiedzenia jest rozpatrzenie wniosku Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z 19 maja o odwołanie rektora uczelni. Zgodnie z procedurami, elektorzy mają dokładnie 30 dni na podjęcie ostatecznej uchwały – wiążąca decyzja musi zapaść najpóźniej do 18 czerwca.

– Od strony formalnej uniwersytet jest gotowy do głosowania – powiedziała przewodnicząca Kolegium Elektorów Beata Walęciuk-Dejneka. – Dział prawny potwierdził, że zachowane są ustawowe proporcje, a żadna z grup (od profesorów po studentów) nie jest pozbawiona reprezentacji.

– Uczelniane Kolegium Elektorów liczy aktualnie 124 członków, ponieważ mandaty 36 osób wygasły w trakcie bieżącej kadencji – informuje rzecznik prasowy UwS dr Beata Gałek. – Zgodnie z ordynacją wyborczą, aby decyzja była ważna, w głosowaniu musi wziąć udział więcej niż połowa uprawnionych, co oznacza, że kworum wynosi 63 osoby.

Jeśli ten warunek frekwencyjny zostanie spełniony, o losie rektora zdecyduje matematyka. Zgodnie z ustawą Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, odwołanie rektora wymaga bezwzględnej większości głosów. Oznacza to, że wniosek ministra zostanie przyjęty wtedy, gdy liczba oddanych głosów „za” będzie większa niż suma ważnie oddanych głosów „przeciw” i „wstrzymujących się”.

Skazany bez procesu? Rektor kontratakuje

Atmosfera przed głosowaniem jest niezwykle napięta. 2 czerwca zawieszony rektor wydał list otwarty do społeczności akademickiej, w którym zapowiedział, że zaskarżył decyzję ministra do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Prof. Minkina przekonuje, że odsunięto go od funkcji z rażącym naruszeniem zasad państwa prawa. Pisaliśmy o tym tutaj.

Samo wystąpienie rektora wywołało kolejne kontrowersje. Oliwy do ognia dolała publikacja z 3 czerwca na portalu Zero.pl. Dr Marcin Chrząścik, pracownik uczelni i sygnalista zauważył, że prof. Minkina rozesłał swoje oświadczenie do pracowników z oficjalnej skrzynki służbowej, mimo że formalnie jest zawieszony w obowiązkach i przebywa na zwolnieniu lekarskim.

Trzy kolory. Nowe szczegóły w sprawie

W obszernym wywiadzie udzielonym temu serwisowi sygnalista formułuje szereg oskarżeń pod adresem władz uczelni, kreśląc obraz patologii i mechanizmów, które miały zagwarantować prof. Minkinie reelekcję w 2024 roku.

Sygnalista opisuje zorganizowany system zarządzania poparciem. Jak twierdzi na łamach portalu, specjalnie powołana grupa współpracowników rektora miała tworzyć tajne listy, na których trzema kolorami zaznaczano elektorów: „pewniaków”, przeciwników i tych, których „trzeba przekonać”. Opozycję na uczelni miano neutralizować m.in. poprzez celowe powoływanie przeciwników do komisji wyborczych (co wykluczało ich z Kolegium Elektorów), a także zbieranie na nich „haków”. Według sygnalisty, w ten sposób z wyborów wyeliminowano jedyną kontrkandydatkę, prof. Tamarę Zacharuk, z którą Minkina ostatecznie wygrał, startując w pojedynkę.

Z publikacji wynika, że lojalność elektorów miała być opłacana uczelnianymi profitami. Dr Chrząścik wymienia w tym kontekście m.in. obietnicę stworzenia nowego Wydziału Sztuki dla jednego ze stronników (co zostało nagrane), próbę przekazania działki o wartości 300 tys. zł prorektor uczelni, czy organizowanie zatrudnienia bez konkursów dla bliskich współpracowników.

Jak czytamy, za ujawnienie tych mechanizmów sygnaliści mieli zapłacić wysoką cenę. Dr Chrząścik relacjonuje, że padł ofiarą zmasowanych działań odwetowych: od oskarżeń o kradzież obrazu, przez donosy do prokuratury, ZUS-u i Urzędu Skarbowego, aż po inwigilację prowadzoną przez wynajętych przez uczelnię byłych policjantów. Spośród pozostałych sygnalistów dwoje miało być zwolnionych, a jedna osoba zdegradowana.

Jaki będzie wynik?

Stawiając te zarzuty w przestrzeni publicznej, sygnalista zauważa, że o losie rektora zadecyduje w dużej mierze to samo kolegium, które wybrało prof. Minkinę na rektora.

Uczelnia na razie nie odniosła się publicznie do zarzutów sformułowanych w najnowszym wywiadzie dr. Chrząścika.

Fot: UwS

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *