Policja w Trybunale Konstytucyjnym. Opozycja mówi o zamachu stanu
Policjanci weszli na teren siedziby Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. W sieci zawrzało: politycy opozycji i komentatorzy nazywają to zamachem stanu, a strona TK miała zostać "bezprawnie przejęta".
Do zdarzenia doszło w piątkowe popołudnie. Komenda Stołeczna Policji poinformowała, że funkcjonariusze realizują czynności ustawowe na terenie siedziby Trybunału Konstytucyjnego. Powodem miała być informacja od sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej, która wskazała na możliwość zagrożenia życia lub zdrowia sędziów i pracowników, a także ryzyko zakłóceń porządku publicznego.
W mediach społecznościowych natychmiast pojawiły się nagrania i wpisy opisujące inne zdarzenia. Jeden z internautów twierdził, że policja została odepchnięta przez ludzi zgromadzonych przed budynkiem. Inny profil podawał, że funkcjonariusze weszli od drugiej strony i zajęli gmach. Te relacje nie zostały potwierdzone przez służby.
Wpisy o "zamachu stanu"
Na koncie Trybunału Konstytucyjnego w serwisie X pojawił się komunikat o bezprawnym przejęciu strony internetowej TK. Czytamy w nim, że prezesem nadal jest Bogdan Święczkowski, a wiceprezesem Bartłomiej Sochański. Autorzy wpisu podkreślili, że Anna Korwin-Piotrowska nie jest sędzią Trybunału. Osoby uczestniczące w tych działaniach mają według nich popełniać przestępstwo zamachu stanu.
Wcześniej na stronie TK pojawiła się informacja o zarządzeniu przerwy w czynnościach służbowych prezesa Święczkowskiego i wiceprezesa Sochańskiego.
Prezydent wraca z Senegalu
Prezydent Karol Nawrocki poinformował, że przerywa lot do Senegalu i wraca do kraju. "W takim momencie Prezydent musi być w Polsce" – napisał w serwisie X.
Sprawa ma też drugi wątek. Jak ustaliła "Rzeczpospolita", wobec Bogdana Święczkowskiego rozważane są zarzuty związane z wcześniejszą pracą w prokuraturze i obecnym pełnieniem obowiązków w TK. Gazeta pisała również, że prezydent nie odbierze ślubowania od Macieja Berka, wybranego przez Sejm na sędziego TK. Kancelaria Prezydenta ma wątpliwości co do jego stażu jako radcy prawnego.
To nie pierwszy raz, gdy wokół Trybunału jest tak gorąco. We wrześniu "Rzeczpospolita" opisywała, że rząd rozważa "wariant siłowy" wobec prezesa TK. Minister w rządzie Donalda Tuska mówił wtedy, że dni Święczkowskiego są policzone i że jeśli nie opuści gmachu, zostanie z niego wyprowadzony przez policję.
