Potrącił pieszego w Mościbrodach, później samochód wylądował w rowie na białkach – śmiertelny wypadek!
Do wydarzenia doszło 30.06.2026 r. ok godziny 20.00
Tragedia na DK63 w Mościbrodach. Strażacy do końca walczyli o życie pieszego
We wtorkowy wieczór na drodze krajowej nr 63 w Mościbrodach pod Siedlcami zginął pieszy. Strażacy, którzy dotarli na miejsce jako pierwsi, prowadzili reanimację aż do przyjazdu pogotowia — bezskutecznie. Trzy minuty po pierwszym zgłoszeniu służby ruszyły do drugiego, powiązanego zdarzenia w pobliskich Białkach, gdzie samochód osobowy wpadł do rowu. Okolicznościami obu wypadków zajmuje się policja pod nadzorem prokuratora.
Zgłoszenie o 20:01
Do służb ratunkowych zadzwoniono we wtorek 30 czerwca, o godzinie 20:01. Zgłoszenie dotyczyło potrącenia pieszego na drodze krajowej nr 63 w Mościbrodach, na wysokości Faworytki. Na miejsce natychmiast skierowano zastępy straży pożarnej, zespół ratownictwa medycznego oraz policję.
Samochodem, który potrącił pieszego, kierowała kobieta. Ratownicy objęli ją opieką już na miejscu zdarzenia.
Reanimacja do ostatniej chwili
Strażacy dotarli do poszkodowanego pierwsi i bez chwili zwłoki rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Prowadzili ją nieprzerwanie do momentu, w którym opiekę przejął zespół ratownictwa medycznego. Walki nie udało się jednak wygrać.
– Mimo wysiłków ratowników życia pieszego nie udało się uratować – przekazał kpt. Daniel Czapski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Siedlcach.
Drugie wezwanie — tym razem z Białek z
Gdy w Mościbrodach trwała walka o życie pieszego, dyżurny odebrał kolejny telefon. Zaledwie trzy minuty po pierwszym alarmie, około 20:04, zgłoszono, że w pobliskich Białkach — na drodze serwisowej autostrady A2 — samochód osobowy wjechał do rowu. Pomocy potrzebowała podróżująca nim kobieta.
Do obu zdarzeń zadysponowano łącznie trzy zastępy straży pożarnej. Jak podają służby, wypadki są ze sobą ściśle powiązane. Co dokładnie połączyło oba zdarzenia, ustalają policjanci.
Policja i prokurator wyjaśniają
Na miejscu tragedii w Mościbrodach mundurowi pracowali pod nadzorem prokuratora, odtwarzając przebieg i ustalając przyczyny wypadku. Ruch w rejonie zdarzenia odbywał się wahadłowo, a służby apelowały do kierowców o szczególną ostrożność, stosowanie się do poleceń patroli oraz — jeśli to możliwe — wybieranie tras alternatywnych.
Czynności wyjaśniające w sprawie wciąż trwają.
